Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 269 827 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Dotacje z Urzędu Pracy nie tak miodem płynące

środa, 03 marca 2010 12:06
Skocz do komentarzy
Niedawno jeden z moich znajomych, który jest bezrobotnym postanowił otworzyc swoją firmę. Pomyślał o skorzystaniu z dofinansowania jakie daje Urząd Pracy. Stwierdził, że skoro jest bezrobotny to nie ma nic do stracenia tylko problem stanowił kapitał. Jak to bywa w naszych realiach, człowieka można zniechęcić do działania bardzo szybko. Otóż był początek tego roku, poszedł z nadzieją i chęcią, zapałem do pośredniaka po informacje jak można uzyskać taką dotację. Na dzień dobry pani urzędniczka, która chyba bardziej żyła jeszcze imprezą sylwestrową, popijając kawę powiedziała, że nie ma jeszcze funduszy na ten cel na ten rok i wytycznych o zasadach przyznawania.
- Pan przyjdzie pod koniec miesiąca albo w połowie lutego najlepiej - powiedziała Pani urzędniczka.
I bądź tu przedsiębiorczy w naszym kraju. Poszukaliśmy razem na stronie internetowej zasad tych dofinansowań. Jeśli się wczytasz w te reguły to im dalej będziesz czytał tym więcej twoje szanse na otrzymanie idą w dół.
Przede wszystkim nie możesz biznesu odkupić, czyli jeśli chciałbyś odkupic od kogoś kiosk z gazetami to nie dostaniesz pieniędzy na ten cel bo nie tworzysz nowego przedsiębiorstwa. Dla mnie jest to idiotyzm, bo łatwiej sprawdzić biznes działający czy jest rentowny niż jakieś wizje w postaci biznes planu na papierze a jak wiadomo papier wszystko przyjmie. Oczywiście łatwo to obejść bo piszesz biznes plan na kiosk z gazetami i akurat wskazujesz miejsce, w którym to ten kiosk był ale nie pisze się że go się odkupuje. Kolejno środki przekazane nie mogą być wydawane na podatki, ZUS, itd. To akurat rozumiem. Nie rozumiem jednak tego, że jeżeli chcesz otworzyć firmę transportową to środki nie mogą być przeznaczone na zakup pojazdu. Wiem, że za kilkanascie tysięcy złotych to ekstra ciężarówki nie kupię ale mógłbym sobie dołożyć jednak nic z tego to tak jakby szewcowi nie wolno było kupic narzędzi do wykonywania usług.
Można pewną część przeznaczyć na twoar jeżli planujesz działalność handlową. Tych wytycznych jest wiele i czytając je z moim znajomym zobczyłem jak gaśnie jego optymizm, który był na jego twarzy jeszcze nie tak dawno temu.
Jak wiadomo aby otrzymać to dofinansowanie trzeba napisać biznes plan, który przekona urzędników, że ten biznes jest dobry, opłacalny i ma szansę utrzymania. W moim miescie w tym jury zasiada pewna pani, która chyba musi być ekspertem bo wszystkie konkursy biznesowe jakie są organizowane to ta pani najpierw prowadzi szkolenia jak napisac biznes plan, z marketingu, reklamy, księgowości itd. a potem je ocenia. Oczywiście wiedza tej pani jest czysto teoretyczna bo nigdy firmy nie prowadziła poza tą czyli usługi szkoleniowe - na wyłączność miasta. Pani ta skończyła ekonomię w czasach gospodarki planowanej, tak więc krótkie doszkolenie z zasad ekonomii kapitalizmu za granicą daje jej status eksperta a dla wielu ludzi wyroczni.
Poza biznes planem, bo jak wspomniałem wcześniej papier wszystko przyjmie, trzeba przedstawić zabezpieczenie i tutaj uwaga najlepiej dwóch żyrantów zatrudnionych na umowę o pracę o dochodach minimum 1200 zł netto. To mnie rozwaliło totalnie bo to juz nawet w banku odchodzą od poręczycieli a tutaj proszę. Dla mnie akurat to byłby problem bo nie znam nikogo kto tak ochoczo poręczyłby za mnie i podpisał weksel i wierzył że rok wytrzyma działalność. 
Jeżeli nie zraziło Ciebie to wszystko to dodam na koniec, że czas oczekiwania może wynieść do sześciu miesięcy. Jeżeli jesteś na tyle cierpliwy i wytrzymały to masz szansę otrzymać to dofinansowanie.
Według mnie tak wygląda przyjazne państwo dla przedsiębiorczych obywateli made in poland. Otóż niby wszystko jest, niby kazdy może, a jak się wgryźć w szczegóły to dla nielicznych ale nikt nie może zarzucić, że nie ma pomocy bo są dofinansowania, konsultacje itd. Sześć miesięcy zanim otrzymasz te pieniądze to faktycznie jest bardzo motywujące dla osoby bezrobotnej, która chciałaby zacząć pracować. Poza tym musi to być osoba zamożna bo musi za coś żyć, a pracy w tym czasie podjąć nie może bo straci status osoby bezrobotnej i dofinansowanie też. Skoro jest to osoba zamożna to po co jej dofinansowanie na działalność skoro może mieć kapitał własny :-)
Podziel się
oceń
37
5


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

czwartek, 19 października 2017

Licznik odwiedzin:  47 149  

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Jak dotąd nie znalazłem żadnego poradnika na temat prowadzenia własnej firmy w sposób kompleksowy. Niestety przedruki amerykańskich publikacji nie zawsze znajdują zastosowania w naszych specyficznych ...

więcej...

Jak dotąd nie znalazłem żadnego poradnika na temat prowadzenia własnej firmy w sposób kompleksowy. Niestety przedruki amerykańskich publikacji nie zawsze znajdują zastosowania w naszych specyficznych warunkach.

schowaj...

O mnie

Jak dotąd nie udało mi się przejść na swoje. Próbowałem dwa razy. Pierwszą firmę otworzyłem w wieku 18 lat. Upadła w pierwszym roku działalności. Drugą otworzyłem kiedy miałem 27 lat z pakietem doświadczeń, kontaktami itd. - zamknąłem ją po dwóch latach. Po wyciągnięciu wniosków z popełnionych błędów przygotowuję się do otwarcia kolejnej, mam nadzieję że już tej ostatniej.



Statystyki

Odwiedziny: 47149

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Ogłoszenia

Pytamy.pl